Ostatnie artykuly

Moja blogowa blokada trwa w najlepsze i ani myśli odpuścić. Od początku istnienia tego bloga mam wątpliwości jak  i czy w ogóle powinnam go prowadzić – serce krzyczy tak, rozum też, więc co jest nie tak? Dlaczego nic nie piszę, dlaczego nie działam tak jak to sobie zaplanowałam? Czego mi brak? O wiele więcej postów dodałam na poprzednim blogu, część z nich wyszła całkiem nieźle i zebrała sporo pozytywnych opinii. Skąd ten impas którego nijak nie umiem przełamać? Czas bym ...
Trudno wrócić do pisania po długiej przerwie, jeszcze trudniej to zrobić podczas nawrotu depresji. Jednak nie poddaję się i działam. Trochę bez przekonania i chęci ale działam bo działanie to klucz do lepszego samopoczucia. Depresja towarzyszy mi od wielu lat i przez ten czas wypracowałam wiele bardzo efektywnych sposobów radzenia sobie z nią – umiem już funkcjonować całkiem nieźle podczas jej nawrotów, umiem też szybko się z nimi rozprawiać. Wciąż nie umiem zapobiegać nawrotom, zwłaszcza że nie biorę leków, nie ...
Zobaczenie Santorini od dawna było moim marzeniem! Niezliczoną ilość razy oglądałam zdjęcia, układałam puzzle i oglądałam filmy z tą wyspą w tle. I zachwycałam się tym miejscem tak trochę nie do końca wierząc że kiedykolwiek zobaczę je na żywo… Niespodziewanie jednak to moje wspaniałe marzenie udało mi się spełnić w tamtym roku – wtedy było to tylko częściowe jego spełnienie, bo na Santi byłam bardzo krótko – jakieś 6 godzin w ciągu dnia spędziłam na wyspie, pozostałą część dnia w ...
Posprzątać szafę, pozbyć się nienoszonych już rzeczy, umówić się na zdjęcie panoramiczne zębów, zrobić projekt nowej strony internetowej, umyć okna, przygotować plan posiłków na następny tydzień, sprzedać lokówkę, zapisać się na siłownię i znów regularnie trenować  – odkładam na potem zadania mniejsze lub większe, w większości na tyle małe że ich niezrobienie jakoś znacząco nie narusza mojego komfortu życia ale są też duże zadania które odkładam – niezrobienie tych rzeczy przyczynia się do braku rozwoju i stagnacji. Im więcej uskłada ...
Jako dziecko cieszyłam się całkiem niezłym zdrowiem, jako nastolatka trochę gorszym ale też było nieźle. Po 22 roku życia zachorowałam na chorobę której lekarzom nie udawało się ani do końca zidentyfikować ani nawet podleczyć – o wyleczeniu nie mówiąc. Ta choroba staczała mnie w otchłań z której w pewnym momencie wydawało się, że nie ma już wyjścia. Światełko w tunelu czasem się jednak pojawia a i cuda czasem się zdarzają. W moim życiu pojawił się pewien cud który wyciągnął mnie ...
Na początek przyznam Wam się do czegoś szokującego: przez prawie 10 lat cierpiałam na depresję, bezsenność, nerwicę i zaburzenia lękowe. Gdzieś tam momentami przewijała się nawet fobia społeczna. Niektóre lata były dla mnie łatwiejsze, inne były bardzo trudne, jednak dziś mogę powiedzieć wprost: POKONAŁAM TE PROBLEMY! Takie czasy, że niestety nie tylko mnie to dopadło – wiele osób ma problemy takie, w których przydałaby się im pomoc psychologiczna. Często jest tak, że z różnych względów trudno jest sobie pozwolić na ...
Znów to samo! Wczoraj trening, a dziś przy okazji zakupów spożywczych kupiłam 10 Tiki Taków! Nie powstrzymałam się i zjadłam 4 czekoladki na raz. Znowu! Znowu dały mi się we znaki moje złe nawyki i „mentalność grubasa”. Od kilku lat tyję. 1-2kg na rok, ale tyję. W tej chwili przy wzroście 168cm ważę 68-70kg, w zależności od pory roku, ale wciąż utrzymuję taką mniej więcej wagę. Najlepiej czułam się ze swoją figurą kiedy moja waga oscylowała w granicach 56-60kg, ale ...