Ostatnie artykuly

Na początek przyznam Wam się do czegoś szokującego: przez prawie 10 lat cierpiałam na depresję, bezsenność, nerwicę i zaburzenia lękowe. Gdzieś tam momentami przewijała się nawet fobia społeczna. Niektóre lata były dla mnie łatwiejsze, inne były bardzo trudne, jednak dziś mogę powiedzieć wprost: POKONAŁAM TE PROBLEMY! Takie czasy, że niestety nie tylko mnie to dopadło – wiele osób ma problemy takie, w których przydałaby się im pomoc psychologiczna. Często jest tak, że z różnych względów trudno jest sobie pozwolić na ...
Znów to samo! Wczoraj trening, a dziś przy okazji zakupów spożywczych kupiłam 10 Tiki Taków! Nie powstrzymałam się i zjadłam 4 czekoladki na raz. Znowu! Znowu dały mi się we znaki moje złe nawyki i „mentalność grubasa”. Od kilku lat tyję. 1-2kg na rok, ale tyję. W tej chwili przy wzroście 168cm ważę 68-70kg, w zależności od pory roku, ale wciąż utrzymuję taką mniej więcej wagę. Najlepiej czułam się ze swoją figurą kiedy moja waga oscylowała w granicach 56-60kg, ale ...
Rzym ma tyle uroku, że za każdym razem gdy tam przyjeżdżam, poświęcam dobrą chwilę, by zebrać z podłogi szczękę – z wrażenia i szoku, że jest tam tak pięknie! Te zabytki – bo Rzym to jeden wielki zabytek! Ta pogoda! Ta kawa! To tiramisu! Ten hałas! Absolutnie wszystko mnie tam zachwyca i kocham Rzym miłością bezwarunkową – bo nie myślcie, że nie ma on wad – ma ich sporo ale dziś nie o tym. U mnie wciąż trwa faza zakochania ...
Jestem ciekawa czy lubicie wishlisty tak jak ja? Ostatnio wymyśliłam dla nich nowe zastosowanie i chcę by często pojawiały się na blogu. Wpadłam na to, że wishlista może służyć jako znane wśród minimalistów „narzędzie testowe”. Zasada to odłożenie zakupu na 30dni – jeśli po tym czasie nadal chcemy/potrzebujemy mieć daną rzecz, kupujemy ją. Zasada świetna i prosta. Mimo że do minimalistki mi daleko, zamierzam się do niej stosować modyfikując ją o coś więcej – jeśli dana rzecz przysłuży mi się ...
W tym roku staram się bronić przed przesileniem wiosennym jak tylko mogę i póki co moja forma jest całkiem niezła. Mój poprzedni blog przypomniał mi jednak, że dokładnie dwa lata temu w marcu byłam w bardzo opłakanym stanie. Dopadł mnie wtedy, jak pisałam pakiet 2w1: przeziębienie (ciężkie, ale nie była to grypa) + wiosenne przesilenie. Walka na dwóch frontach do łatwych nie należała. Pamiętam jednak, że dzięki kilku trikom udało mi się z obydwoma wygrać i dziś, tak na szybko ...
Czy też tak macie, że kiedy patrzycie na dokonania innych osób wydaje Wam się że  te osoby jakimś sposobem mają więcej czasu od Was? Niby wiecie, że mają go tyle samo co Wy, ale wydaje się jakby opanowały jakąś magiczną zdolność pomnażania jego ilości? Ja też miałam takie myśli – do czasu. Do czasu, kiedy postanowiłam sprawdzić gdzie znikają moje zasoby czasu i czemu wciąż cierpię na jego niedobór. Znacie metodę dziennika diety? Polega ona na tym, że zapisujemy dokładnie ...
Kocham Włochy! W tamtym roku po raz pierwszy odwiedziłam Rzym i Wenecję – oba miasta mnie zachwyciły, każde z nich skradło część mojego serca, a Rzym posiadł tak dużą jego część, że po czterech miesiącach wróciłam, by spędzić w nim kolejne niesamowite dni. Tym razem postanowiłam zaplanować przy okazji pobytu w Rzymie również jeden dzień w innym miejscu – zobaczyć inne słynne miasto z przepiękną architekturą i unikalnym klimatem – Florencję. Do Florencji udałam się z Rzymu pociągiem Trenitalia (bilety ...