LifestylePodróże

Santorini – przydatne wskazówki

Zobaczenie Santorini od dawna było moim marzeniem! Niezliczoną ilość razy oglądałam zdjęcia, układałam puzzle i oglądałam filmy z tą wyspą w tle. I zachwycałam się tym miejscem tak trochę nie do końca wierząc że kiedykolwiek zobaczę je na żywo… Niespodziewanie jednak to moje wspaniałe marzenie udało mi się spełnić w tamtym roku – wtedy było to tylko częściowe jego spełnienie, bo na Santi byłam bardzo krótko – jakieś 6 godzin w ciągu dnia spędziłam na wyspie, pozostałą część dnia w wodolocie z i z powrotem do Rethymnonu na Krecie. Oj pozostał niedosyt! I to jaki! Tak wielki że w tym roku, w maju spędziłam na tej wspaniałej wyspie aż 9 pięknych dni – oczywiście wspólnie z mężem 🙂 Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami kilkoma poradami – praktycznymi wskazówkami na temat organizacji takiej (lub krótszej niż nasza) wycieczki – jeśli też marzycie by to wszystko zobaczyć (a zobaczyć Oię i Calderę trzeba koniecznie!) czytajcie dalej.

Jak dotrzeć na Santorini

Najłatwiej dotrzeć na Santorini samolotem z Aten. Podczas naszej podróży zatrzymaliśmy się też w Atenach by i to miasto zwiedzić więc wybraliśmy tę opcję i to ją opiszę dalej. Jest też druga opcja – wodolot z innej wyspy np. Krety. Rok temu płynęliśmy takim promem na Santorini – na jednodniową wycieczkę, bez bagaży, właśnie z Krety. Podróż trwała około 3 godziny i dłużyła się dość mocno. Taki wodolot kosztował nas wtedy 120 euro od osoby, w cenie była już zawarta opieka pilota i transport do najważniejszych lokalizacji na wyspie : Oia’i, Firy i Kamari. Podróż samolotem z kolei to niecałe 40 minut lotu (choć do tego dochodzi jeszcze czas oczekiwania na lot). Lot rezerwowaliśmy w lutym i zapłaciliśmy 760zł za dwie osoby i jeden bagaż 20kg, z linią Ryanair, w obie strony. My wybieraliśmy się na dość długo więc była to jedyna rozsądna opcja – a dotarcie na Santorini wyszło taniej niż zeszłoroczna wycieczka.

Dojazd z lotniska

Z lotniska do lokalizacji w której mamy nocleg możemy się dostać na minimum 3 sposoby – autobusem – najtańsza i całkiem wygodna opcja w cenie 1,8 euro od osoby. Taksówką – tutaj ceny są różne a turyści niestety często są często oszukiwani – niby stawki są ustalone z góry i transport np. do Firy powinien nas kosztować około 20 euro, w praktyce taksówkarz może sobie zawołać więcej – warto spytać przed podróżą jeśli nie chcemy poczuć się zaskoczeni. I trzecia opcja – wypożyczenie samochodu od razu po dotarciu na lotnisko – nie korzystaliśmy z tej opcji i nie miałam czasu sprawdzić jak wygląda to cenowo ale średnio wypożyczenie samochodu na Santorini to koszt od 30 euro za dobę (przy rezerwacji przez internet) wzwyż, w zależności od modelu.

To samo dotyczy drogi powrotnej, my wracaliśmy na lotnisko z Kamari –  miejscowość ta leży dużo bliżej lotniska niż np. Oia. Wybraliśmy taksówkę, bo lot był wcześnie rano, a na autobus musielibyśmy wstać sporo wcześniej. I tutaj mamy jeszcze jeden haczyk – na Santorini wszystkie autobusy przejeżdżają przez Firę, gdziekolwiek by się nie jechało, trzeba dojechać do Firy i stamtąd wybrać odpowiedni autobus do danego miejsca.

Nocleg

Na Santorini spaliśmy aż w trzech różnych miejscach. Na początek wybraliśmy bardzo fajny hotel Oia Suites, za 3 noce zapłaciliśmy 4500zł, w cenie mieliśmy jaccuzzi i widok na Calderę, stąd wyższa cena. Ten hotel był w 100% warty zapłaconych pieniędzy i więcej napiszę o nim w innym poście, bo ma mnóstwo zalet i jest to jedna z najlepszych opcji jaką można wybrać będąc na Santorini jeśli ma się na to fundusze.

Kolejne miejsce to Burned Rock Suites, tutaj też spędziliśmy 3 noce i koszt to 1300zł, z okien mieliśmy widok na tę mniej reprezentacyjną stronę wyspy ale za to raz udało nam się zobaczyć bezpośrednio wschód Słońca 🙂 Ostatnie miejsce które wybraliśmy to hotel – pensjonat Preka Maria w Kamari i tutaj byliśmy przez 2 noce, nocleg w tym miejscu kosztował 600zł. Wszędzie było bardzo czysto, wszystkie te lokalizacje mają bardzo dobre opinie na booking.com. My rezerwowaliśmy je kilka miesięcy wcześniej i tak polecam Wam zrobić bo z ciekawości sprawdzałam sytuację gdy już byliśmy na wyspie – ceny poszły mocno w górę, a co najważniejsze – nie było już z czego wybierać (a maj to jeszcze nie sezon w tym miejscu).

Poruszanie się po wyspie

Jest sporo opcji bo komunikacja na całej wyspie jest bardzo dobrze zorganizowana i każdy może wybrać opcję dla siebie najbardziej optymalną. Taksówki, autobusy które jeżdżą bardzo często i są dość tanie (1,6-1,8 euro za kurs np. Fira – Oia, czy Fira – Kamari). Można wypożyczyć samochód (najtańsza opcja, można znaleźć w cenie od 30 euro za dobę), można też poszaleć i wypożyczyć quada lub buggy i to jest droższe (buggy o mocniejszym silniku kosztuje około 100 euro za dobę) My wybraliśmy właśnie taki buggy ale jest to dość męczący środek lokomocji i po jednym dniu miałam dość choć mojemu mężczyźnie takie przejażdżki sprawiły wielką przyjemność.

Ceny – czy na Santorini jest drogo?

Santorini w ogólnej opinii jest jedną z najdroższych greckich wysp – przyjeżdżają tutaj celebryci, wielkie gwiazdy, to miejsce to wizytówka Grecji, a widoki naprawdę są niesamowicie malownicze (i nie ma w tym przesady!). Rok temu podczas wycieczki mieliśmy pilotkę która opowiadałam nam jak drogo jest na Santorini, jak to oszczędza się tutaj wodę, a ceny hoteli i jedzenia są mocno windowane bo większość produktów musi być dostarczana z Krety albo Grecji kontynentalnej. Drogo to jednak pojęcie względne. A tak szczerze? Nie jest tak źle! Jest drożej niż w Polsce, to jasne ale przy odpowiedniej organizacji, każdy może znaleźć tutaj coś dla siebie, co możecie zobaczyć choćby po cenie noclegów – można wybrać hotel nawet na kilka tysięcy złotych za noc, może też wybrać taki za 100zł za noc. To samo dotyczy cen posiłków – można taniej choćby dzięki temu że wybierzemy miejsce które ma aneks kuchenny (z trzech miejsc które wybraliśmy, dwa miały taki aneks i niezbędne wyposażenie). Za posiłek w restauracji (po jednym daniu, deser, wino, woda) dla dwóch osób trzeba średnio zapłacić około 40-80 euro, w zależności od restauracji, jej standardu i miejscowości w której się znajduje. Najdrożej jest w Oia’i, dużo taniej np. w Kamari. Santorini to niewielka wyspa i przy użyciu autobusu można niewielkim kosztem dostać się wszędzie a oszczędzić można np. poprzez wybór noclegów w tańszej lokalizacji. Dla chcącego nie będzie to nic trudnego.

Przydatne akcesoria i porady

Czapka lub kapelusz – na Santorini Słońce jest mocne od maja do października, bez nakrycia głowy się nie obejdzie.

Niezmiennie polecam sprawdzanie opinii o restauracjach na GoogleMaps. Nauczyła mnie tego nacinka w Wenecji – takiej katastrofy kulinarnej jaką tam przeżyłam, mam nadzieję nigdy więcej nie doświadczać i od tamtej pory wolę się zabezpieczać i sprawdzić przynajmniej ogólna ocenę lokalu – wstrętne jedzenie da się niestety znaleźć wszędzie.

Jeśli naprawdę chcecie zobaczyć słynny zachód słońca w Oia przygotujcie się na ogromny ścisk, a jeśli chcecie mieć dobre miejsce (by mieć ujęcia ze słynnych ruin zamku) – na kilka godzin czekania i nie ruszania się z miejsca. Tak niesamowita ilość ludzi skupiona w jednym miejscu bardzo mnie zszokowała. Niby wiedziałam że będzie tłum ale tak ogromna ilość turystów sprawiła, że nie pchałam się w to miejsce a zachód w Oia’i obejrzałam tylko raz – pozostają mi zdjęcia w Google. Wcale nie gorszy zachód Słońca udało nam się obejrzeć z Firostefani. Sami oceńcie.

Taki zachód Słońca udało nam się uchwycić w Oia’i.

A taki z Imerovigli/Firostefani (nie do końca wiem gdzie się zaczyna a gdzie kończy która miejscowość bo one są połączone).

Vinsanto jest pyszne – spróbujcie ale nie przesadźcie, jest to bardzo słodkie wino i działa zdradliwie 😉

Na jeden post byłoby za dużo wrażeń i niedługo zaproszę Was na kolejny – będzie o tym, co moim zdaniem warto zobaczyć na Santorini, a co można sobie odpuścić. Stay tuned.

 

Udostępnij: