Dziecko

Beaba – nasze ulubione produkty

beaba moje ulubione akcesoria

Świetnych rzeczy dla maluszków jest mnóstwo, a sporo tych gadżetów zostało stworzonych po to by ułatwiać życie rodzicom. Firma Beaba produkuje akcesoria niemowlęce które ułatwiają i uprzyjemniają wspólne chwile z maluszkiem. Doskonała jakość, nowoczesny design i bezpieczeństwo to główne cechy tych produktów. Bardzo je lubię i dziś pokażę Wam nasze ulubione akcesoria firmy Beaba.

Wanienka

wanienka beaba mineral

Wybrałam model z serii Mineral w kolorze niebieskim. Mam wanienkę, stojak do niej i leżaczek kąpielowy. Wanienka sprawdza się doskonale – wykonana jest z bardzo przyjemnego w dotyku materiału, łatwo się ją czyści. Ma bezpieczne kształty i super nowoczesny wygląd. W komplecie ze stojakiem używa się jej bardzo wygodnie. Dodatkowym atutem dla mam jest możliwość spuszczania z niej wody za pomocą dołączonego węża. Wanienka z wodą jest naprawdę ciężka więc to duża zaleta. Nie używałam jedynie leżaczka kąpielowego, bo Sebka zazwyczaj kąpie mąż, a on woli trzymać go na ręce.

Przewijak

beaba przewijak organizer

Przewijak sprawdza się doskonale przede wszystkim dlatego, że jest bezpieczny i łatwy w czyszczeniu. Ma podwyższone brzegi, wygodne wysuwane “kieszenie” na akcesoria. No i rzecz jasna, jak wszystkie akcesoria od Beaba, jest piękny 🙂 Przez pierwsze miesiące życia maluszka jest niezastąpiony, w późniejszym czasie chyba plastikowy stelaż przewijaka schowam i będę używać tylko lekkiego piankowego materacyka który jest super łatwy w czyszczeniu, a będzie można go używać w dowolnym miejscu w domu – powód poniżej.

Organizer do przewijania

Jest świetny! Pieluszki, maści, waciki zebrane w jednym miejscu. Pomieści też takie akcesoria jak szczotka do włosków, nożyczki i inne niezbędne drobiazgi do codziennej higieny malca. Do przewijania mamy jedno miejsce, przewijak ustawiony jest na komodzie, a organizer stoi obok, ale doskonale sprawdzi się on, w przypadku przewijania malca w różnych miejscach. A to podejrzewam, będzie zdarzać się coraz częściej, bo mój niespełna siedmiomiesięczny maluch już nudzi się przewijaniem. Przekręca się z boku na bok więc trzeba będzie robić to szybko i sprawnie, gdzie tylko się go złapie 😉

Torba Geneva

Jeszcze przed porodem zaopatrzyłam się w torbę dla malca – rozważałam min. Mommy Bag ale ostatecznie mój wybór padł na torbę Beaba model Geneva. Wybrałam neutralny kolor, jest to taki pomieszany z szarością beż. Torba jest bardzo solidnie wykonana, a doskonale rozplanowane wnętrze ułatwia korzystanie z niej. Ma dużo przegródek na mniejsze rzeczy. Odpinany organizer też czasem się przydaje, kiedy nie chcemy zabierać ze sobą całej torby, a tylko kilka rzeczy jak np. pieluszka, chusteczki czy zabawka. Torba przydaje się zwłaszcza na kilkudniowe wyjazdy z dzieckiem – a tych mam nadzieję, będzie coraz więcej.

Lampka nocna Pixie Stick

lampka beaba pixie

Jestem z niej bardzo zadowolona! Daje przyjemne, ciepłe światło, a jej bezpieczny kształt sprawia że bez obaw mogę jej używać w pobliżu synka. Lampka rzecz jasna nie nagrzewa się. Naładowana świeci długo, nie liczyłam ile dokładnie ale producent podaje że około 100 godzin. Jedyna rzecz jaką zmieniłabym w tej lampce to ładowanie nie na usb, a zwykłą wtyczkę – bo w tej wersji lampki potrzebne jest albo gniazdo usb albo ładowarka.

Słoiczki na pokarmy

Większość słoiczków które mam, ma nową wersję nakrętki – zatyczki. Jest to bardzo wygodne i praktyczne rozwiązanie, ponieważ słoiczek jest bardzo łatwo otworzyć, a jednocześnie nakrętka jest szczelna. Kupiłam też jeden z inną wersją zatyczki (najpewniej starszą) i dużo trudniej jest otworzyć słoik. Te pojemniki są szklane, mają kształt który sprawia, że mycie jest proste i szybkie. Można je myć w zmywarce. Te pojemniki są tak fajne, że kupiłam ich naprawdę sporo – przydają mi się na co dzień także w kuchni, kiedy gotuję posiłki dla nas.

Babycook Neo

beaba babycook

Czyli urządzenie do gotowania na parze i blendowania posiłków dla maluszka. Okazuje się, że przydatne jest nie tylko do tego – często gotuję na parze warzywa także dla nas. Brokuł i marchewka ugotowane do perfekcji w 15 minut, gdzie nie muszę pilnować stopnia ich ugotowania to super wygoda. Moja przygoda z Babycook’iem nie rozwinęła się jeszcze na dobre – Sebek póki co je tak małe ilości, że trudno mi ugotować w nim tak mało, nie mówiąc już o blendowaniu – małych ilości nie da się zmienić w papkę. Można gotować w nim warzywa do karmienia metodą BLW i też sprawdza się dobrze – gotowałam już marchew, bataty i brokuły. Samo urządzenie łatwo się czyści, szklany pojemnik jest łatwy w umyciu, zwłaszcza kiedy myje się go od razu po przygotowaniu posiłku. Trochę przeszkadza mi odkładanie się kamienia – wtedy trzeba odłączać od prądu całą bazę i czyścić pojemnik na wodę z dodatkiem wody z octem. Niestety nie da się tego uniknąć (zwłaszcza że do gotowania na parze nie będę przecież używać wody destylowanej). O Babycooku jeszcze napiszę jak tylko będę go więcej używać – póki co, dopiero się rozwijam.

Edit. 24.10.2019 Jest dobrze kiedy gotuję warzywa dla mnie i męża. Czasem przegotowuje warzywa zwłaszcza brokuły. Niestety gotowanie mięsa dla synka nie wchodzi w grę – nawet małe kawałki na poziomie 3 są niedogotowane. Blender zepsuł się po około trzech użyciach. Kamień odkładający się w pojemniku na wodę nabiera bardzo brzydkiego zapachu po gotowaniu kalafiora czy brokuła – trzeba ten pojemnik czyścić codziennie lub co drugi dzień by zachować higienę. A to wymaga odłączania każdorazowo bazy od prądu – niezbyt wygodne. Niedługo odsyłam na gwarancję – wygląda na to, że mam felerny egzemplarz. Póki co, duże rozczarowanie.

Czy było warto?

Jakość produktów firmy Beaba jest bardzo dobra – śmieję się, że z ich pomocą odchowalibyśmy jeszcze minimum trójkę dzieci. Jak to będzie, czas pokaże ale na pewno nie żałuję, że je kupiłam. Nie zaprzeczam – nie są to tanie rzeczy, za wyżej wymienione produkty łącznie zapłaciłam około 3000zł. Beaba ceny ma wysokie ale są to akcesoria dla niemowląt naprawdę wysokiej klasy. To prawda, że kupuje się to wszystko nie tylko dla bezpieczeństwa maluszka ale i w dużej mierze dla siebie i dla przyjemności z ich używania. Są to produkty, które posłużą naprawdę długo, a jeśli planuje się więcej niż jedno dziecko na pewno przydadzą się i przy kolejnych.

Oczywiście wszystkie akcesoria zakupiłam sama. Mój blog jest za mały na współprace, więc macie 100% pewności że moja opinia jest szczera i oparta na moim doświadczeniu.

Udostępnij: