LifestyleRozwój

Co zrobiłabym ze swoim życiem gdybym wygrała w totolotka?

co zrobilabym gdybym wygrala w totolotka

Czas na kreatywny, oderwany od rzeczywistości wpis – lubię takie 🙂 Załóżmy że wygrałabym w totka parę milionów złotych (załóżmy 5). Co bym zrobiła? Post powstał w 15 minut więc co ciekawe, okazuje się że doskonale wiem, co bym zrobiła!

Co zrobiłabym ze swoim życiem gdybym wygrała w totolotka?

Kupiłabym kilka nieruchomości na wynajem

Dobra lokata kapitału to podstawa – te nieruchomości miałabym w różnych miejscach. Np. w Zakopanem, we Wrocławiu, Poznaniu. Comiesięczny, regularny wpływ na konto dobrze robi na psychikę, stanowi zabezpieczenie na starość – dobrą emeryturę. Nieruchomości będą też najlepszym zabezpieczeniem dzieci.

Kupiłabym działkę na samych obrzeżach ulubionego miasta by zbudować na niej fajny parterowy dom. Z basenem

Mimo że lubię mieszkać w mieszkaniach to gdyby nie ograniczały mnie finanse, wybrałabym dom. Nie za duży, nie za mały – parterowy. Koniecznie z basenem. I siłownią. Bo łatwiej przyszłoby mi wtedy dbanie o siebie. Bez wymówek.

I odłożyłabym na lokatę na opłaty za dom

Dom to większe wydatki niż mieszkanie i warto byłoby mieć hajs odłożony na dobrych parę lat tych opłat.

Poleciałabym z mężem i synkiem na Santorini. Jutro

Uwielbiam to miejsce. Zwłaszcza w mało turystycznych miesiącach. Dla mnie ma sporo spokoju – zwłaszcza te mniej uczęszczane niż Oia zakamarki.

Spłaciłabym mężowi jego wymarzone auto – już je ma ale na leasing

I liczyłabym na to, że nie zacznie od razu marzyć o kolejnym 😉

Założyłabym firmę tworzącą aplikacje i strony internetowe

Bo kiedy już trochę pojeździłabym po świecie to jednak chciałabym się w czymś spełniać i być wśród ludzi. Realizować się i robić coś w dzisiejszym świecie potrzebnego. Coś co mnie ciekawi. I co chciałabym umieć robić na jakimś poziomie.

I wreszcie zrobiłabym konkretny kurs front-endu. I może back-endu

By umieć. By wiedzieć co i jak. By poszerzyć wiedzę i by nad tym poszerzaniem wiedzy ktoś czuwał. Kto wie, może zaczęłabym też studia informatyczne?

A kiedy już firma by hulała, a ja skończyłabym kursy i schudła trenując na mojej siłowni:

Postarałabym się o drugie dziecko

Bo dopiero kiedy w moim życiu pojawił się Sebastian, zrozumiałam że dzieci to największa wartość w życiu! Że nie jest to slogan. Kiedy zostajesz rodzicem po prostu to do ciebie dociera i już wiesz, co (a raczej kto) jest w życiu najważniejsze.

Gdybym wygrała w totolotka… Kilka słów o marzeniach

Fajnie jest pomarzyć – nie tylko dlatego że… fajnie jest pomarzyć 😉 Takie marzenia i otwarcie się na opcje “no limit” potrafią sporo powiedzieć o tym, czego się w głębi serca pragnie! Kiedy nic nas nie ogranicza, kiedy pozwolimy naszej wyobraźni, kreatywności pracować wolno – po prostu kiedy puścimy wodze fantazji jesteśmy w stanie dotrzeć w głąb siebie. Do swoich własnych, prawdziwych, niczym niezmąconych potrzeb. Pragnień. Pozwala to opisać, jak chcemy by wyglądało nasze życie. A od tego już krok do planowania nowej rzeczywistości i realizacji tych planów.

Udostępnij: