LifestyleRozwój

Dwa kalendarze na 2019 – dobry pomysł?

dwa planery na 2019

Rok 2019 będzie dla mnie obfitował w zmiany. Zmieni się całe moje życie – pojawi się w nim nowy Mały Człowiek, który od tej pory będzie mnie i mojemu mężowi codziennie towarzyszył. Zmieni on w moim/naszym życiu niesamowicie wiele! Zmieni się mój sposób spędzania wolnego czasu, forma mojej pracy, sposób ogarniania całego życia. Z tego powodu postanowiłam w tym roku zmienić również mój sposób organizacji czasu. Wcześniej bardzo mieszałam pracę i życie prywatne – bo bardzo żyłam pracą i zajmowała mi ona ogromną ilość czasu, pracowałam w różnych godzinach, często również wieczorami. W 2019 chcę (i myślę że jest to wręcz wskazane) oddzielić te dwie strefy i chcę to zrobić między innymi dzięki używaniu dwóch oddzielnych kalendarzy/plannerów.

Rok 2019 – zmiany i work-life balance

Jeśli o planach wprowadzenia w moje życie jakiejś harmonii mogę w ogóle mówić, na pewno chciałabym by była to równowaga między pracą a życiem prywatnym. W 2019 na pewno bardzo dużo czasu poświęcać będę (wraz z mężem, na zmianę) naszemu Maluszkowi. Mimo wszystko chcę trochę pracować. Nie jest tak, że od pracy mogę odciąć się zupełnie, a nawet jeśli bym mogła to bardzo bym tego nie chciała. W pracy rozwijam się i poszerzam moje umiejętności, często pojawiają się wyzwania które może i są trudne, czasem frustrujące ale praktycznie za każdym razem wnoszą do mojego życia coś nowego i czegoś mnie uczą. Szkoda byłoby i całkiem zrezygnować z pracy i odciąć się od niej – podejrzewam, że czułabym się z tym naprawdę źle. Z tego powodu chcę znaleźć równowagę i podzielić moją uwagę pomiędzy dwa ważne dla mnie obszary.

Moje plannery na 2019

Wybrałam więc na 2019 opcję dwóch kalendarzy-planerów. By niejako “odciąć” te dwie strefy i mieć w obu z nich porządek. Co do samych plannerów  – pierwszy jest Love Simple Calendar który już opisywałam. Początkowo miał być tylko on, do ogarniania całego życia. Po przemyśleniu tej kwestii i podjęciu decyzji o podziale na dwa oddzielne plannery wybrałam go do prowadzenia spraw związanych z życiem prywatnym i rodzinnym, blogiem, dbaniem o zdrowie i rozwojem. Dodatkowo w ogarnianiu bloga pomaga mi mój zeszyt z pomysłami, do którego wpisuję tematy i treści postów kiedy nie chce mi się już siedzieć przy komputerze, a wena nie odpuszcza.

Mój drugi wybór, związany stricte z pracą to Pocket Calendar Daily firmy Moleskine. W tym roku będę mniej pracować, więc przestrzeni do pisania powinno mi wystarczyć, a kompaktowe rozmiary tego kalendarza sprawią, że łatwo będzie mi go zabierać ze sobą jeśli będę musiała popracować w biurze. Do tego kalendarza dobrałam mały notes, którego będę używać do zapisywania spraw związanych z rozwojem w pracy, list zadań cyklicznych i innych ważnych rzeczy które nie mają charakteru pojedynczych zadań do wykonania. Ma wymiary takie same jak kalendarz (czyli 10x14cm) więc będą się idealnie uzupełniać. Dodatkowo w pracy korzystam z aplikacji do zarządzania projektami Nozbe która łączy telefon i komputer, a synchronizacja danych odbywa się na bieżąco. Aplikacja ta nie zastąpiła mi papierowego kalendarza-plannera, jest jednak ok by ogarniać większe projekty czy nie zapomnieć o ważnej rzeczy którą trzeba na szybko zapisać (bo smartfon mam zawsze przy sobie).

Nowy system organizacji czasu – efekty które chce uzyskać

Jestem ciekawa jak sprawdzi się u mnie taki system organizacji czasu – liczę na to, że wprowadzi więcej porządku i harmonii w moje życie, odzwyczai mnie od życia pracą i pozwoli na w miarę bezbolesne przejście z trybu “ciągle w pracy” na tryb work-life balance. Myślę, że pozwoli mi się skupić na rozwoju nie tylko w pracy ale i poza nią i pomoże min. w odchudzaniu się po ciąży (mój cel to schudnąć po ciąży 30kg) czy zadbaniu o regularność wykonywania prac domowych. Krótko mówiąc – ten system ma mi pomóc uporządkować moje życie.

Czy któraś z Was stosuję takie rozwiązanie czy raczej bazujecie tak ja ja wcześniej, na jednym głównym narzędziu do organizacji czasu? Co sądzicie o takim rozwiązaniu? Może się sprawdzić? Dajcie znać w komentarzach!

Udostępnij: