LifestyleRozwój

Love Simple Calendar 2019 – moja opinia

love simple calendar 2019

Uwielbiam kalendarze i planery! Gdybym mogła i miałoby to sens miałabym więcej niż jeden na rok 😉 Mało realne, ponieważ dla porządku najlepiej jest mieć wszystko w jednym, konkretnym miejscu. Od kilku lat kupuję typowe kalendarze-planery, takie 2 w 1. Zaczęłam od Happy Plannera od Madama i z tego kalendarza korzystałam przez dwa kolejne lata. Jednak zarówno ten rok jak i 2019 spędzam z kalendarzem-planerem innej firmy. Chcecie wiedzieć, dlaczego na rok 2019 wybrałam Love Simple Calendar – czytajcie dalej!

Z jakiego planera korzystałam wcześniej?

W 2016 roku kalendarzem z którego korzystałam był Happy Planner. Miał na jednej stronie jeden dzień – był ogromny i bardzo ciężki! Bardzo mało z niego korzystałam, ponieważ przemieszczałam się pomiędzy domem a pracą – zwyczajnie nie chciało mi się go ze sobą taszczyć, w konsekwencji trochę zostawał w pracy a trochę w domu. Na 2017 zamówiłam Happy Planner który miał rozkład tygodniowy, był dużo lżejszy ale z kolei nie starczało mi miejsca więc i on nie okazał się zbyt dobrym rozwiązaniem. Dodatkowo, kiedy zaczęłam interesować się minimalizmem, oczyszczać przestrzeń dookoła zaczęło mi przeszkadzać to, że planer ten jest bardzo kolorowy, ma mnóstwo stron które zawierają jakieś porady, pomysły itp. Nie czułam żeby w jakikolwiek sposób było mi to potrzebne czy choćby przydatne. Końcem 2017 kiedy nadszedł czas na wybór i zakup nowego kalendarza zaczęłam poszukiwania i wybór mógł być tylko jeden.

Mój Simple Calendar 2018

Simple Calendar to kalendarz minimalistyczny, a jednocześnie bardzo bardzo estetyczny i idealnie trafiający w mój gust – tym kierowałam się przy jego wyborze. Jego wymiary to 14,5cm szerokości, 20,7cm długości i 3cm grubości, a waga to 650g. Strony mają kolor kremowy, a teksty i ozdobniki drukowane są tylko jednym kolorem – czarnym. Na 2018 wybrałam planer w okładce o stonowanym kolorze – miętowym. Zależało mi na srebrnych akcentach, a to była jedna z nielicznych opcji. Wciąż niestety jest za mało egzemplarzy ze srebrnymi dodatkami nad czym trochę ubolewam. Planer jest bardzo ładny, wygodnie się z niego korzysta – więcej opiszę na bazie planera 2019 ponieważ niewiele się w ciągu roku zmieniło. Myślę że zastosowanie ma tutaj reguła “po co zmieniać, coś co już jest wystarczająco dobre”.

Jaki planer wybrałam  na 2019?

Dokładnie ten sam co poprzednio – Simple Calendar od Love Simple. Wnętrze jest prawie takie samo, jak w poprzednim roku, okładka za to zupełnie inna. Na 2019 wybrałam żywiołową fuksję – czuję że będę potrzebować dużo energii w przyszłym roku! Tym razem Monika, właścicielka marki Love Simple i projektantka zaprojektowała sporo okładek i bardzo trudno było mi dokonać wyboru. Nadal jednak jest za mało jest do wyboru opcji ze srebrnymi dodatkami (tylko 2 na 8 wzorów) – zupełnie jak w poprzednim roku. Z konieczności wybrałam więc opcję ze złotymi akcentami – może na kolejny rok będzie większy wybór tych ze srebrnymi okuciami? W tym roku kalendarz jest trochę grubszy – papier zamieniony został na biały i grubszy. W ubiegłym roku był kremowy ale nie odczułam by był za cienki, więc ta zmiana nie robi mi różnicy. Wymiary i waga nieznacznie się zmieniły w porównaniu do poprzedniego roku, kalendarz ma: 14,5cm szerokości, 20,7cm długości i 3,2cm grubości, waży 700g.

Zalety Simple Calendar

W Simple Calendar podoba mi się najbardziej to, że jest uporządkowany, ma świetny układ, wszystko jest przemyślane w najdrobniejszych szczegółach. Mamy tutaj rozkład dnia na jednej stronie, cały weekend również na jednej ale i tak jest sporo miejsca na zapiski.

love simple plan dnia

Dodatkowo przed każdym miesiącem mamy miejsce na listę zadań na dany miesiąc, a oprócz tego jedną stronę miejsca na notatki. Miejsc na notatki jest zresztą całkiem sporo – można na nie wykorzystać strony znajdujące się obok listy planów na dany miesiąc, oprócz tego w całym kalendarzu jest 11 stron typowo przeznaczonych na notatki.

lovesimple cele

Dodatkowo znajdziemy tutaj miejsce na zapisanie swoich celów, zbiorczą listę wydatków na cały rok, miejsce na 3 duże projekty, plan kwartalny (idealny do tworzenia np. listy postów na blog). W rozpisce dnia z kolei mamy podział i miejsce na priorytetowe zadania, godzinowy plan dnia i listę zadań do wykonania (bez godzin, bo przecież wiele zadań nie jest określonych przez ramy czasowe). Dodatkowo jest miejsce na zapisanie menu dnia i listę zakupów. Jest też zostawione trochę miejsca na zapisanie umilaczy dnia i wyrażenie wdzięczności – miły akcent.

Na tylnej okładce planera znajduje się kieszeń na luźne zapiski na karteczkach czy naklejki. Koperta lepszy design miała w Happy Plannerze, ta jest wykonana z cienkiego papieru i niewiele można do niej zmieścić – mały minus tego kalendarza.

Kalendarz dla mnie idealny

Dla mnie ogromnym plusem tego kalendarza jest fakt, że nie posiada on zbędnych ozdobników. Nie ma tutaj stron z pomysłami, poradami i innych zbędnych “kolorowanek” – jest tylko to, co potrzebne. Monika z Love Simple stworzyła według mnie idealny kalendarz-planer 2w1. Nawet nie wiem co mogłabym (oprócz koperty i koloru okuć!) w nim zmienić jeśli byłaby taka opcja. Kalendarz kupiłam od razu po premierze z 20%-owym rabatem. Jego cena z wysyłką wyniosła wtedy 107zł, jednak musiałam odesłać mój (koszt 15zł) bo jedna nić łącząca strony była urwana a grzbiet lekko rozklejony. Otrzymałam nowy, już bez wad i teraz jestem w 100% zadowolona.

A jak Wy planujecie swoje zadania? Korzystacie z papierowego kalendarz, a może planera do którego wpisuje się daty? Dajcie znać w komentarzu, może macie jakieś swoje sposoby na lepszą organizację z takim kalendarzem-planerem?

Udostępnij: