Uroda

Moje kosmetyki wszech czasów – top 10

moje kosmetyki top 10

Są takie kosmetyki za którymi bardzo bym tęskniła gdyby nagle zniknęły z rynku – na szczęście nic takiego nie przychodzi póki co do głowy producentom moich ulubieńców i nadal mogę się nimi cieszyć. Niektórych z nich używam od kilku lat i nie zapowiada się by miało się to zmienić.

Kosmetyki do twarzy

Balsam Tisane – jako balsam do ust na noc, baza pod piękną (i ulubioną ostatnimi czasy: Urban Decay Backtalk) ale wysuszającą usta szminkę – idealny. Może trochę mało higieniczny słoiczek ale i tak wolę tę wersję niż sztyft. Dodatkowo piękny zapach, spora wydajność i świetna cena.

Paleta Naked2 Basics – używam od kilku miesięcy i nadal się nią zachwycam! Idealna paleta – niewielka ale potężna – i do codziennego makijażu i do mocniejszego na wieczór. Idealnie koresponduje z chłodnym odcieniem cery i włosów. Bardzo dobrze się nakłada i jest super trwała. Opakowanie majstersztyk! Lekko gumowe (i dzięki temu wytrzymałe) ale nie tandetne.

Pasta Supersmile – nie znam lepszej pasty do zębów! Wybiela, czyści idealnie, odświeża oddech na długo, jest niesamowicie wydajna. Ideał!

Korektor Catrice – to już moje trzecie opakowanie tego korektora, jest tak wydajny że starcza mi na około rok! Mam odcień Porcelain 01, pod podkład jest idealny. Bardzo trwały, wygodny w nakładaniu, nie traci konsystencji, wtapia się idealnie w skórę. Cena również bardzo dobra.

Fluid Lirene Nature Matte – nie dorównał mu ani słynny podkład Estee Lauder ani nowy nabytek – fluid z Too Faced Peach Perfect. Do mojej cery świetny – lekki ale wystarczająco kryjący. Dobrze matujący, pozwalający nanosić poprawki w ciągu dnia. Nie zatyka porów, pięknie pachnie (ten zapach nie znudził mi się od około 8 lat). Do tego ta cena!

Tusz do rzęs L’oreal Volume Million Lashes Fatale – bardzo dobry tusz, który wydłuża, pogrubia i podkręca rzęsy. Nie osypuje się, jest bardzo trwały, dobrze się zmywa. Przez 3 miesiące zachowuje swoje właściwości, nie wysycha. Często można upolować do w promocji np. w Superpharm więc cena również jest dobra (jak za taką jakość).

Krem do twarzy Vichy Aqualia Thermal Spa Night – ulubiony już od kilku lat – jest bardzo lekki ale jednocześnie bardzo dobrze nawilża, nie zatyka porów, nie powoduje jakichkolwiek wyprysków (od kiedy go używam nie mam ich wcale). Z czasem może stać się za słaby, bo nie ma działania przeciwzmarszczkowego ale póki co moja cera bardzo go lubi. Wydajność i nienachalny zapach również na plus.

Kosmetyki do ciała

Odżywka Garnier Oil Repair 3 – najlepsza z błyskawicznych odżywek – kiedy nie nałożę żadnej, moje włosy puszą się, nie da się nic z nimi zrobić. Ta odżywka zmiękcza, odżywia, wygładza, pięknie pachnie, działa bardzo szybko i jest bardzo tania.

Dezodorant Aloe Shield – już wcześniej unikałam antyperspirantów z aluminium ale teraz będąc w ciąży unikam ich zupełnie. Ten dezodorant nie zawsze daje radę – nie da się ukryć. Ale dla mnie działa wystarczająco, zwłaszcza jesienią i zimą. Naturalny, bezpieczny skład, ładny zapach, fakt że nie brudzi ubrań czynią go najlepszym wyborem na co dzień. Jeśli użyje się go kilka razy w ciągu dnia działa jeszcze lepiej. Można oczywiście wzmocnić jego działanie jakimś antyperspirantem w sprayu i w trudne dni czasem tak robiłam.

Żele pod prysznic Alterra – jestem ich fanką od wielu lat, uwielbiam zwłaszcza zapach Limonka i Agawa, fajnie pachnie też dostępna czasem Figa z Truskawką, na zimę z kolei często wybieram Pomarańcz z Wanilią. Bardzo dobry skład, super konsystencja i o dziwo – wydajność w połączeniu z super niską ceną sprawiają że od lat nie rozstaję się z tymi żelami. Łączę je nawet ze zmieloną kawą i uzyskuję wtedy świetny peeling, lepszy od jakichkolwiek gotowych.

Niedawno pisałam post o kosmetykach z trochę wyższej półki, jednak do moich ulubieńców należą w większości te tańsze. Nie ustępują jakością droższym – tusz do rzęs L’oreal’a nie jest gorszy od tuszu Diora a taniutki podkład Lirene przebił u mnie podkłady za około 150zł. Nie ma reguły i cena nie zawsze równa się lepsza jakość.

Udostępnij: