moje slowo roku 2020

Nowy rok zbliża się wielkimi krokami, więc od kilkunastu dni zastanawiam się nad moimi planami na rok 2020 i tym, co się z nimi wiąże i łączy je w spójną całość. Chodzi o słowo roku! Słowo roku to kluczowe słowo, które łączy ze sobą nasze główne plany i nadaje ogólny kierunek naszemu działaniu. To słowo które bierzemy pod uwagę wytyczając nasze główne cele (mniejsze i większe) na nadchodzący rok.

Rok 2020 chcę spędzić inaczej niż 2019 (który był rokiem najpiękniejszym w moim życiu ale jednocześnie był też rokiem totalnej gonitwy). I bardziej niż w 2019 żyć zgodnie z przesłaniem jakie niesie wybrane przeze mnie słowo.

Moje słowo na rok 2020

Bazując na tym, że na kolejny rok chcę mniej, wolniej, spokojniej, wybrałam mające dla mnie ogromny sens słowo – DETOKS. Kiedy byłam młodsza i miałam dużo mniej obowiązków i więcej czasu, stosowałam różne metody detoksykacji organizmu – dużo lepiej się dzięki nim czułam! Czuję, że właśnie teraz potrzebuję głębokiego oczyszczenia. Nie tylko oczyszczeniq mojego ciała, ale i mojej głowy, mojego otoczenia, a nawet mojej pracy. Chcę mniej, ale lepiej i zdrowiej dla mnie.

DETOKS od czego?

W tym roku nie udało mi się unikać kilku złych dla mnie rzeczy, chodzi tutaj głównie o:

Zakupy

Mam na myśli nadmierne zakupy, a co więcej – konsumpcjonizm i niepotrzebną inflację stylu życia. Lubię dobrej jakości rzeczy – nie zaprzeczę. Ale czy potrzebuję ich aż tylu? Nie sądzę! Sporej ich części nawet nie używam więc jest to zwyczajne marnowanie zasobów. Za dużo kupowałam dla siebie, za dużo kupowałam dla Sebka, za dużo kupował nawet mój mąż! Za często jadaliśmy w restauracjach, za dużo piliśmy kaw na mieście (a do kawy rzecz jasna stale były ciasta). W tym roku zgodnie z R. stwierdziliśmy, że czas powiedzieć dość. Wkurza nas to, że mamy za małe mieszkanie, że nasze “graty” wręcz wylewają się z szafek i leżą wszędzie gdzie popadnie. Wkurza nas to, że mamy za dużo kilogramów, że nie możemy się fajnie ubrać czy pójść na basen – to już etap że nam wstyd! Plan jest taki, że:

odgracamy, przestajemy kupować pierdoły i zbieramy na większe mieszkanie, by za parę lat je kupić

odchudzamy się, a jeśli będziemy jeść w restauracji to mniej i zdrowiej

unikamy kawiarni, kaw w pracy i tym samym deserów

Kompulsywne jedzenie

Trudno mi zliczyć ile razy w tym roku podnosiłam się na duchu i dodawałam sobie energii kolejną czekoladą czy ciastkiem. Do tego kawa i mamy komplet skutecznie utrudniający schudnięcie i cieszenie się dobrym samopoczuciem i zdrowiem. Po kolejnej słabej nocy nie tylko słodycze mnie ratowały – zdarzały się słodkie bułeczki i pizza. 2020 będzie rokiem w którym Sebek będzie już mógł jeść takie potrawy jak ja i mój mąż – już zaczyna je jeść. Chcę więc, by do naszej diety weszło więcej warzyw, kasz – posiłków takich, by i malec mógł je jeść. A to oznacza zdrowsze jedzenie. Nie chcę też by widział jak rodzice wpieprzają słodycze – to chyba najlepszy czas na detoks od nich jaki kiedykolwiek mógłby nastać!

Niezdrowy styl życia

Dieta to tylko jeden z elementów stylu życia. Mój w 2019 roku nie był zbyt dobry. Za mało spałam, zapominałam o suplementach, jadłam dużo mniej warzyw niż bym chciała. Do tego sporo stresów, kłótni o podział obowiązków i o moje bycie zołzą po bezsennych nocach. Trochę ratowały mnie codzienne spacery i wieczorne “odparowywanie” głowy – czyli chwila dla siebie. W 2020 chcę polepszyć mój sen, chcę regularnie brać suplementy, jeść dużo zdrowiej. Chcę dodać do mojej codziennej żonglerki jakiś większy niż spacery ruch – jak to zrobię i kiedy, wciąż nie wiem – wiem, że chcę i potrzebuję!

Złe emocje

Mam ich w sobie dużo. I niestety nie do końca umiem sobie z nimi poradzić. Są pokłosiem mojego dzieciństwa, pewnych obietnic których wobec mnie nie spełniono. Niby z pewnymi rzeczami się pogodziłam, niby je wybaczyłam ale jednak wracają. Sieją zamęt i spustoszenie w moim życiu powodując min. bezsenność. Ta z kolei powoduje jeszcze większe zmęczenie, a ono nakręca frustrację. Mam kilka sprawdzonych sposobów na radzenie sobie ze złymi emocjami – czas stosować je bardziej efektywnie. W 2020 roku chcę prawdziwie wybaczyć, chcę w 100% postawić na moją własną trzyosobową rodzinę. Nie oglądać się wstecz na to co było złe.

Ciągły pęd za rozwojem

Bycie mamą karmiącą piersią dziecko które słabo przybiera na wadze i nie jest zbyt chętne do jedzenia to nie łatwa sytuacja. Ja dodałam sobie do niej pracę przez 15-20 godzin w tygodniu, pisanie bloga i czytanie rozwojowej literatury. Dodałam też do tego miksu robienie większości rzeczy w domu (samodzielnie), unikanie gotowych słoiczków dla synka i jedzenie wielu posiłków w domu. Chciałam do tego jeszcze dodać naukę kodowania i nawet przez kilka miesięcy mi się udawało. Nie zrezygnowałam przy tym wszystkim w 100% z oglądania ulubionych seriali stwierdzając, że choć takiego odpoczynku dla mojej głowy potrzebuję. Skutki nie okazały się dla mnie za dobre, bo przypłaciłam to znacznym przemęczeniem – logiczne, że kiedyś musiałam znaleźć czas na te rzeczy (mam bardzo mało pomocy z zewnątrz – ostatnio wcale) i często odbywało się to kosztem snu. Co z tym wszystkim w 2020? Praca zostaje, bo jest koniecznością i odskocznią od monotonii. Blog też, choć nadal nie będzie tak rozwinięty jak bym chciała – ale z tym już się godzę. Będę się więcej wspierać np. w kwestii sprzątania mieszkania czy gotowania. Może uda mi się psychicznie zaakceptować, że chcąc zrobić więcej rozwojowych rzeczy muszę zostawić Sebka z kimś innym na kilka godzin? I że muszę za to zapłacić. Czas przestać robić to po nocach.

2020 rok będzie dla mnie rokiem oczyszczania się nie tylko z ciążących kilogramów, nadmiaru rzeczy ale także ze złych emocji, żali (o których pisałam w innym wpisie) i złudnych nadziei. Z tego wszystkiego, co tak długo nie pozwalało mi iść do przodu – i dotrzeć tam gdzie bym chciała.

Dziś ostatni dzień roku, więc ten post wypuszczam w świat o idealnej potrze. Życzę Wam i sobie, by rok 2020 był dokładnie taki jaki sobie zaplanowaliście, byście mogli żyć w nim totalnie zgodnie ze sobą.

Wy również wybieracie kluczowe słowo na kolejny rok? Czy kierujecie się nim w swoim planowaniu? Jeśli tak, napiszcie w komentarzu jakie jest Wasze słowo na 2020!

Udostępnij: