Zdrowie dziecka

Rozszerzanie diety niemowlaka – nasze doświadczenia, akcesoria i produkty

rozszerzanie diety ulubione akcesoria spuni kiokids

Rozszerzanie diety niemowlaka to temat rzeka. Karmienie łyżeczką czy tak popularne już od jakiegoś czasu karmienie metodą BLW? A może metoda mieszana? Słoiczki czy gotowanie w domu? Kaszki mleczne czy bezmleczne? Jest mnóstwo opcji i każda mama chce wybrać dla swojego malca jak najlepsze. Roszerzanie diety mojego synka zaczęłam na kilka dni przed skończeniem przez niego sześciu miesięcy. Od tego czasu minęło już ponad pięć miesięcy i dziś opowiem Wam o naszych doświadczeniach, pokażę też nasze ulubione akcesoria i produkty. Opowiem też o tym, co się u nas nie sprawdziło i jak radzimy sobie z napotkanymi problemami.

Karmienie piersią i rozszerzanie diety

O wyboistej drodze do karmienia piersią pisałam tutaj. Piersią karmię synka do dziś, a dzięki temu, że je już dużo pokarmów dodatkowych wreszcie odbywa się to bez większych problemów. Najtrudniej było do 6 miesiąca bo bardzo mi zależało, by diety nie musieć mu rozszerzać wcześniej. Udało się, choć nie bez dużego wysiłku. Dziś wiem, że była to dobra decyzja, ale wtedy sporo mnie to kosztowało. Było jednak warto!

Jak wyglądało rozszerzanie diety?

Mój synek nie jest niejadkiem ale nie jest też bardzo chętny do jedzenia. Nigdy nie karmię go na siłę, pozwalam mu decydować ile zje i kiedy widzę że ma “dość” po prostu przestaję go karmić, próbując za chwilę lub dając spokój jeśli jednak trochę zjadł. Zależało mi rzecz jasna na stosowaniu metody BLW. Od samego początku jednak, Sebek nie był nadmiernie zainteresowany jedzeniem, a kiedy dawałam mu gotowane kawałki warzyw, nawet nie próbował wkładać ich do buzi. Jeść musiał, bo cały czas jest na 10 centylu siatki, więc waży mało jak na swój wiek. Wiedziałam, że nie mogę sobie pozwolić na próbowanie z BLW na siłę – wdrożyłam więc szybko domowe, sycące zupki, podawane łyżeczką. Pokarmy w kawałkach podawałam mu zawsze dodatkowo, nigdy zamiast zupki. Od początku jadł też musy owocowe z kaszką, potem dodałam do nich jogurt grecki i naturalny. W okolicach 7 miesiąca dodałam do diety malca jajko, jednak do dziś nie je on zbyt chętnie jego gotowanej wersji. Jajko zjada częściej w placach, muffinkach i od niedawna w jajecznicy. Do zup często dodaję kaszę jaglaną, placuszki i muffiny robię najczęściej na mące orkiszowej i owsianej. Niedawno zaczęłam dodawać też zwykłą mąkę pszenną ale w małych ilościach. Masło, masło klarowne i oliwa z oliwek to podstawowe tłuszcze i używam ich od początku.

Ulubione akcesoria

Akcesoriów do karmienia niemowląt jest tyle, że można dostać zawrotu głowy! Piękne, kolorowe i super funkcjonalne – trudno było nie nakupić ich za wiele! Wybrałam akcesoria ulubionych firm (Beaba, Chicco) i z większości jestem bardzo zadowolona, bo w gruncie rzeczy bardzo ubarwiają tę czasami trudną i żmudną drogę “jedzonkowego rozwoju maluszka”.

Krzesełko Chicco

krzeselko chicco hipp ezpz mata

Najważniejsze akcesorium to porządne krzesełko do karmienia. Wahałam się pomiędzy najtańszym (i najpopularniejszym) rozwiązaniem – krzesełkiem Antilop z Ikea, a najdroższym – z firmy Stokke. Wybrałam jednak coś pomiędzy. Chicco Polly 2 Start to nie tylko ładne ale i bardzo wygodne w codziennym użytkowaniu krzesełko! Materiał z którego wykonane jest obicie krzesełka (jest zdejmowane) łatwo się czyści. Całe krzesełko jest wykonane z wysokiej jakości tworzywa sztucznego. Zdejmowana taca i nakładka na tacę, to łatwość i szybkość czyszczenia. Krzesełko ma wygodne kółka (oba modele o których myślałam wcześniej ich nie miały), więc pojechanie krzesełkiem w dalszą część mieszkania to żaden problem. Wzór i kolor to już w ogóle bajka – to chyba jedyne krzesełko na rynku w tym stylu!

Łyżeczki Spuni

Najlepsze! Zwłaszcza większa wersja. Sebek uwielbia nimi jeść od początku, a mam porównanie, bo stosowałam też inne łyżeczki. Teraz nie ma już wielkich różnic i mój synek potrafi jeść nawet zwyczajną łyżeczką, ale na początku miało to duże znaczenie. Fajne jest też to, że z tej łyżeczki maluch zbiera do buzi całą jej zawartość – w przypadku innych, sporo pokarmu zostaje w łyżeczce.

Maty Ezpz

ezpz chrupki mniam hipp

Te maty są idealne ale stosujemy je dopiero od miesiąca. Początki rozszerzania diety i BLW to totalny rozgardiasz i bałagan. Maty fajnie przysysają się do powierzchni, łatwo się je myje, nie przejmują zapachów. Póki co używamy tylko wersji żółtej – z pojedynczą miseczką. Niebieska wersja będzie idealna na potem do tworzenia pięknych kombinacji z warzyw, owoców, zupki, jogurtu.

Kubek Doidy Cup i bidon BBox

bbox doidy cup woda niegazowana zywiec

Super kubek dzięki któremu Sebek dość szybko nauczył się pić wodę. Wcześniej próbowaliśmy z kubeczkiem Ezpz i bidonem BBox ale było za wcześnie i Doidy Cup sprawdził się jako jedyny. Do około 8 miesiąca mój malec pił głównie z niego, bidon z kolei podszedł mu w okolicach 9 i teraz pije wodę tylko z niego. Doidy Cup zostawiam na soki i kompot owocowe, ale tych mój malec na razie za wiele nie pije.

Słoiczki Beaba

Nadal używam ich codziennie. Są najlepsze i najwygodniejsze. Zupki, musy z kaszką podaję Sebkowi bezpośrednio z tych słoiczków. Mają świetny kształt z zaokrąglonym denkiem przez co łatwo jest wybrać dokładnie ich zawartość. Szczelne pokrywki, wygodne otwieranie i odporność tych słoiczków na wysoką temperaturę sprawiają, że są to chyba najlepsze słoiczki na pokarmy dla niemowląt na rynku. Czy wspominałam już o tym, jak łatwo się je myje? Kolejna zaleta! Tych słoiczków kupiłam aż sześć i wcale mi ich nie zbywa – myślę że jeszcze długo będę ich używać.

Tubki ZebraMe

Od jakiegoś czasu kupuję coraz mniej gotowych produktów typu musy w tubkach – przygotowuję je w domu. Te tubki sprawdzają się świetnie, bo Sebek od jakiegoś czasu grymasi na musy i gładką konsystencję – bezpośrednio z tubki jednak zajada ze smakiem. Tubki dość łatwo się myje, są szczelne i bardzo ładne.

Odkrycie – Tidy Tot

Zestaw Tidy Tot to super pomocnik w stosowaniu metody BLW! Zestaw składa się z okrągłej “tacy” przytwierdzanej do stoliczka od krzesełka do karmienia za pomocą przyssawek. Z tej tacy bezpośrednio malec może zajdać posiłki. Kluczowy jest tutaj śliniak na rzepy który przymocowuje się do tacy – śliniak posiada rękawki, a idea całego pomysłu jest taka by malec był jak najczystszy i wokół było jak najmniej bałaganu. Cały zestaw co prawda chwilę się czyści ale faktycznie chroni podłogę i malca przed wybrudzeniem.

Ulubione produkty spożywcze:

Większość potraw dla Sebka gotuję w domu. Część warzyw i owoców kupuję na dziale Bio w Lidlu lub w sklepie z żywnością ekologiczną. Zdarza mi się używać “zwykłych” owoców np. do musu czy do pieczenia kiedy nie mam tych ekologicznych. Oprócz warzyw i owoców do diety malca włączyłam oczywiście mięso (zwłaszcza kurczaka i cielęcinę – te mam z chowu ekologicznego, zamrożone w niewielkich porcjach), jajka (u nas zawsze w wersji eko) i kasze (zwłaszcza jaglaną). Dodatkowo używam mąki owsianej, orkiszowej i płatków owsianych. Masło i oliwa to tłuszcze których używam najczęściej, a masło klarowane (ghee) bio to jedyny tłuszcz na jakim smażę placuszki i naleśniki dla mojego szkraba.

Jeśli chodzi o gotowe produkty, od początku mam pod ręką:

Sinlac

W wersji bez cukru. To do dziś ulubiona kaszka Sebka – dodaję ją najczęściej do musów owocowych. Z dodatkiem jogurtu greckiego takie danie stanowiło dość długo kolację lub śniadanie mojego synka. Próbuję co jakiś czas z innymi kaszkami ale do dziś żadna inna mu nie odpowiada.

Chrupki Bio

“Tediki” to chrupki w kształcie misia. Są to chrupki dla niemowląt, bez zbędnych dodatków (np. soli), pakowane w wygodne, oddzielne opakowania. Fajne są też chrupki Mniam – bio chrupki kukurydziane z dodatkiem buraczka i marchewki. Te chrupki mają dobry skład i wiem, że kukurydza użyta do ich przygotowania nie była modyfikowana genetycznie. Ostatnio hitem są u nas chrupki Bio z mąką jaglaną – są najsmaczniejsze i najmniej się kleją.

Słoiczki i owoce w tubkach

Produkty firmy Hipp mój synek upodobał sobie najbardziej. Kiedy akurat nie mam gotowej domowej zupki, z pomocą przychodzą mi zupki Hipp. Od ulubionej zupki dyniowej z kurczakiem zaczynałam podawanie malcowi ugotowanego i startego na tarce żółtka – z tą zupką udawało mi się skutecznie podawać mu żółtko jajka. Często kupuję też tubki BoboVity – JogoMi – z twarogiem i jogurtem. Są sycące i mają świetną konsystencję, idealną do podawania na łyżeczce prosto z tubki.

Co się nie sprawdziło?

Beaba Babycook

Totalnie mi z tym urządzeniem nie po drodze! Pisałam już kiedyś o ulubionych rzeczach z firmy Beaba – bo wszystko oprócz tego urządzenia się u nas sprawdziło.

Przygoda z rozszerzaniem diety niemowlaka

Rozszerzanie diety i uczenie maluszka jedzenia to nie tylko nowa przygoda – to codzienna, regularna praca. Nie warto odpuszczać nawet kiedy nie wychodzi to tak jak byśmy chcieli! Kiedy czytam na forach, że roczne dziecko nie chce jeść nic oprócz mleka i kaszek, albo że dwulatek nie umie żuć to łapię się za głowę. Wiem ile pracy z malcem kosztuje całe to karmienie – mam dziecko które nie jest zbytnio zainteresowane jedzeniem i woli inne aktywności. Ale nie poddaję się i codziennie staram się podawać Sebkowi coraz to nowe pokarmy, w innej formie (ostatnio hitem są placuszki jajeczne i muffinki jajeczne). Czy jestem zawiedziona, że BLW nam “nie wyszło”? Jasne, że nie! Nigdy nie miałam i mam nadzieję nigdy nie będę mieć podejścia, że rozwój dziecka to wyścigi. Zacznie mówić trochę później bo nie stosowaliśmy BLW? Ok! Nie jest to dla mnie problem. Patrzenie jak maluszek zajada przygotowaną przeze mnie zupkę czy placuszki jest super – widzę, że mu smakuje i cieszę się razem z nim! Od około miesiąca wszystko jem razem z nim – wtedy smakuje mu najlepiej. Gotuję już inaczej, bez soli i pieprzu, tak by Sebek mógł wszystko zjeść i byśmy mogli jeść razem. Czasem trudno jest to zrobić ale przy karmieniu trzeba wyluzować – są dni, że Sebek je bardzo mało, ale kolejnego dnia nadrabia. Na początku się tym stresowałam, ale teraz wiem, że on sam decyduje i to jest po prostu OK.

Udostępnij: