LifestyleRozwój

Wszystko w życiu się zmienia

wszystko sie zmienia

Czasem nie umiem sobie wytłumaczyć dlaczego ciągle odpuszczam blogowanie – czy to brak czasu? Moja skłonność do depresji? A może po prostu lenistwo? Tak dobrze na mnie działało i znów odpuściłam, znów poległam. Mam już dość tej mojej niekonsekwencji, ciągłego “polegania” a teraz nadarzyła się okazja doskonała by to wreszcie raz na zawsze zmienić! Tym razem tak na serio – bo zmiana jaka w moim życiu teraz zachodzi jest największą z możliwych. Tak w ogóle cały rok 2018 zaplanowałam pod hasłem ZMIANA więc nie dziwię się że zdarzyło się to co się zdarzyło… Sama momentami nie mogę w to uwierzyć ale – będę mamą!

Takiej zmiany trochę się nie spodziewałam – to znaczy wiem doskonale skąd się biorą dzieci 😉 ale wszyscy łącznie z moją ginekolog mówili, że to nie będzie takie szybkie, zwłaszcza przy moim i mojego męża stylu życia (stres, niedosypianie). A tu niespodzianka bo od powzięcia decyzji o dziecku minął miesiąc i teraz jestem w 12 tygodniu ciąży. Minimalizuję ilość pracy, więcej czasu poświęcam przygotowanie zdrowych posiłków, więcej czasu przeznaczam na ruch i relaks. Do tego wizyty u lekarza, badania, dokształcanie się w tej tak nowej dla mnie tematyce.

Zmiana – faktycznie hasło przewodnie tego roku bo zmieniłam formę pracy na pracę w firmie męża (i niestety różnie nam to wychodzi). Zmieniamy też mieszkanie – sprzedaliśmy M4 w nieodpowiadającej nam już lokalizacji i jesteśmy na etapie wykańczania naszego nowego M3. Zmieniłam swoje podejście do zakupów i mocno je ograniczyłam. Teraz dodatkowo zmieni się ilość podróży i niestety nie na korzyść. Na październik miałam zaplanowany wymarzony  Paryż który niestety raczej odwołam, bilety kupione a bardzo bardzo chciałam lecieć ale mąż woli chuchać i dmuchać. W tym roku planowaliśmy też Grecję w czerwcu/lipcu i nici z tego, bo w pierwszym trymestrze latanie było mało bezpieczne a teraz ekipa działa pełną parą z mieszkaniem i trzeba ich pilnować. Najwięcej zmienia jednak nasza mała Zmiana która już końcem lutego ma się pojawić na świecie.

Jak się czuję z tą Zmianą? Są różne momenty – nie tylko różowe. Cieszę się, że będziemy mieć dziecko ale nie do końca czuję się gotowa. Nie postrzegam tej Zmiany jako jakoś bardzo ograniczającej, bo nie planuję być tylko mamą, chcę pracować i rozwijać się, nawet bardziej niż wcześniej – myślę że motywację będę mieć jeszcze większą. Zawsze miałam problem z prowadzeniem zdrowego trybu życia – teraz idzie mi to bardzo dobrze –  da się? Da! Planowanie zakupów, zdrowe posiłki przygotowywane w domu (i to całkiem szybkie), regularne zażywanie suplementów – to idzie mi teraz całkiem sprawnie. Jestem ciekawa jak rzeczywistość wpłynie na moje plany, dużo zależy od zdrowia i samopoczucia i o nie muszę teraz zadbać najbardziej. Są złe dni, nawet bardzo złe – jak wczorajszy, kiedy dopadła mnie solidna depresja i silne mdłości. Jednak już dzisiejszy jest bardzo dobry 🙂 Tak więc nawet jeśli zdarzy się krok do tyłu, staram się robić dwa kroki naprzód.

Bardzo chcę wrócić do bloga, do tego niesamowitego środowiska, którego przy poprzednim blogu byłam jakąś częścią. Z tym blogiem wciąż mi nie wychodzi ale może muszę do niego dojrzeć? Vividlife – chcę mieć bujne, intensywne życie i wiem że to jest możliwe. Znając mnie – im więcej zadań tym lepiej! Lepsza organizacja czasu, mniej depresji – kiedy mam co robić i to co robię ma sens czuję się świetnie! Przeprowadzka na nowe mieszkanie akurat na moje 30te urodziny, potem nowy malutki członek naszej rodziny, nauka wspólnego życia, potem zmiana pracy – mam super pomysły na nowe zajęcie tylko realizacja trochę się opóźni. Mniejszymi lub większymi krokami – ale zawsze do przodu 🙂

 

Udostępnij: